Kask narciarski Giro

Podczas sezonu narciarskiego miałem okazję przetestować kask GIRO. Kask raczej górnopółkowy, wyposażony w bardzo dobre systemy dopasowania rozmiaru, kontroli temperatury i możliwe dodatki. 


Pamiętam te czasy, kiedy kask trzeba było dobrać idealnie na rozmiar Jesli był odrobinę za duży, ruszał się cały na głowie, jeśli zbyt mały cisnął w głowę i nie dało się w nim długo jeździć. Nawet jeśli dobraliście idealny rozmiar – jeśli na stoku spociła się Wam głowa, kask znowu zaczynał ruszać w przód i tył i przydałby się odrobinę ciaśniejszy. Żle dobrany kask potrafił naprawdę skutecznie uprzykrzyć dzień jazdy na nartach.

Teraz ten problem odszedł w niepamięć. GIRO sprzedaje swoje kaski teraz w dwóch kilku rozmiarach – i każdy z nich ma dopasowywaną obręcz z pokrętłem , którym w kilka sekund dopasowujemy kask na głowę. Kasku używałem przez ponad miesiąc – z pokrętłem nie było problemu, zawsze działało tak jak należało, nigdy się nie zacięło, a obręcz nigdy sama się nie poluzowała. Kolejne kliknięcia obręczy były wystarczająco małe, aby dobrze dopasować kask do głowy.

Kask jest wygodny, bardzo lekki.

Kontrola temperatury
W moim przypadku – to istotna sprawa. Szukałem kasku, który łatwo i szybko dawałby się przestawić na tryb „wiosenny” np. podczas intensywnych podejść albo męczącej jazdy po szreni. W momentach zwiększonego wysiłku musisz po prostu szybko dostosować izolację, żeby po pięciu minutach nie być mokrym.
Testowany Kask GIRO spełnił moje oczekiwania: po pierwsze w kasku są otwierane wloty powietrza. Przesuwana klamra na czubku kasku w sekundę umożliwia dodatkową wentylację. 

Kask rzeczywiście nie grzeje za bardzo jeśli tego nie chcemy i otworzymy wloty.

W pełni polecam Kaski Giro oraz Goggle 
 

Najbliższe starty 2020

Koniec sezonu 2019 :) 

Facebook

Sponsorzy

 


 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd